Fotograf ślubny z Wrocławia odpowiada na najczęściej zadawane pytania

Kalendarz na rok 2018 jest niemal zapełniony, dlatego zachęcam do bookowania terminów na rok 2019. W popularnych okresach daty ślubów bardzo szybko zostają zajęte, dlatego nie czekajcie z decyzją do ostatniej chwili. Bardzo często zgłaszają się do mnie pary, które podpisują umowę z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Proszę wypełnijcie formularz poniżej.

Wszystko zależy od wielu czynników, które wpływają na końcową wycenę zlecenia m.in. jaki dystans będę musiał przejechać żeby dotrzeć do miejsca w którym miałbym wykonać zdjęcia, czy w ofercie ma znaleźć się sesja narzeczeńska, ilości godzin fotografowania, czy też terminu w którym miałbym fotografować (wykonując zlecenie w okresie zimowym, możecie liczyć na atrakcyjne zniżki). Dlatego nie znajdziecie tutaj żadnego cennika. Do każdego klienta podchodzę indywidualnie.
Większość zleceń otrzymuję z rodzinnego miasta i okolic. Nie jest to dla mnie problem, by dojechać do was nawet w najdalsze rejony kraju.
Fotografia ślubna to jest ta dziedzina, która kręci mnie najbardziej. Lubię obserwować ludzi, ich mowę ciała, przewidywać co zaraz zrobią. Lubię ich również fotografować. Dlatego największą przyjemność sprawia mi fotografowanie na ślubach. Narzędzie jakim jest aparat pozwala mi podejść do ludzi bliżej i nikt się nie obraża, że robię mu zdjęcie :)
Na ten moment ilość zdjęć jaką otrzymują moi klienci oscyluje między 500-600 sztuk. Wszystkie zdjęcia ślubne, które ode mnie dostaniecie będą obrobione.
Zdjęcia które do Was trafiają nie są bezpośrednio z aparatu. Każde jest zrobione w formacie RAW - co oznacza, że trzeba je osobno wywołać i dodatkowo obrobić. Najczęściej czas oczekiwania nie przekracza 70 dni od wykonania zdjęć.
Wszystkie zlecenia wykonuję osobiście. Dotyczy to również pracy przy obróbce graficznej.
Kolejnym krokiem (jeśli tylko to możliwe) jest spotkanie osobiste, na którym pokazuję przykładowe reportaże ślubne. To jest fantastyczna okazja by się lepiej poznać, porozmawiać o waszych oczekiwaniach i o tym, czy dam radę im sprostać. Na sam koniec podpisujemy umowę, która jest oficjalną rezerwacją terminu i gwarancją, że nikt wam go już nie odbierze.